Jest wiele wspaniałych
cytatów o miłości, wśród których zapisują się myśli między innymi Paulo Coehlo,
Andrzeja Sapkowskiego, czy Oscara Wilde’a. I gdyby poskładać je w jedną całość
i wyjąć z nich określenia dla miłości, to udałoby się stworzyć jej
prowizoryczną definicję. A i to będzie za mało!
Ja
też nic od siebie nie dodam, mogę jedynie się zgodzić z powyższymi autorami
owych myśli. Mogę też próbować nadawać nowe określenia miłości w swoich
wierszach; podjąć próbę spojrzenia w jej naturę, mając tu na względzie też
ludzkie zachowania. To się nie uda w stu procentach, bowiem ciężko jest ująć
miłość w konkretną całość. Odważyłem się kiedyś stwierdzić, że miłość jest wszędzie, we wszystkim i
nigdzie konkretnie.
Miłość, to chwila, która trwa całe życie. To człowiek i to, co się wokół niego dzieje. Widzimy
wprawdzie świat kompletnie wywrócony do góry nogami i odbiegający od tego,
czego się za młodu uczyliśmy – przynajmniej ci, którym na tym zależało.
Jednakże, gdyby tylko znaleźć w sobie siłę do poszukiwań tego dobra. Nawet w
drobiazgach… Gdyby móc, owszem – zdać sobie sprawę z tego, co się wokoło
dzieje, ale też umieć rozglądać się za czymś, co daje szczęście, za miłością…
Bo ona tak naprawdę jest wszędzie, tylko nie da się jej zobaczyć wzrokiem.
To fundament każdego czynu i myśli w
stronę kogoś, na kim mi zależy. Cokolwiek,
co czynię po prostu, czynię z miłości. Takoż samo, gdy okazuję swoją troskę,
zainteresowanie, inicjatywę, sympatię, opiekuńczość. Czy fundamentem tego
wszystkiego nie jest miłość? Podobnie, gdy ktoś poświęca ogrom siebie, by
ratować drugą osobę; gdy nie oczekuje nic w zamian za to, że chce jej coś od
siebie ofiarować, ile tylko jest w stanie. Bo miłość tak naprawdę jest
wszędzie.
I
nigdzie konkretnie… Bowiem wszystkie jej aspekty takie, jak troska, inicjatywa,
ciekawość, opiekuńczość, ofiara i wiele innych to składowe miłości, nie będące nią samą. A docenione i odwzajemnione
ubogacają. Chociaż czy to nie jest moja ślepa wiara… ?
Miłość
jest wszędzie, we wszystkim i nigdzie konkretnie. Między innymi na tym polega
jej kaprys. Pojawia się czasem niespodziewanie, czasem rodzi się w bólach, czasem
w ogóle nie przychodzi. Miłość jest
treserem człowieka, który przywraca mu podstawowe wartości i uczy od nowa życia
podług nich. Może głównie dlatego, by był gotowy na bycie z drugą osoba do
końca. A może jeszcze z innego powodu.
Nie
chciałbym nic mówić, ale miłość jest wszędzie. Żebym tylko umiał docenić i
odwzajemnić jej składowe, kierowane w moją stronę, tak jak ja staram się o
docenienie…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz