(inspirowane artykułem o skazaniu Krzysztofa Rutkowskiego za rzekomy udział w śląskiej mafii paliwowej)
http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Slaski-baron-paliwowy-skazany-na-6-5-roku-wiezienia,wid,14356746,wiadomosc.html
Jako wolny i zjednoczony "naród", o ile mogę to "nieporozumienie" tak nazwać, mamy wiele ciekawych cech. Jedną z nich jest nadmiar śliny.
Jako, że gospodarnością nie grzeszymy i często wolimy przepieprzać to, co mamy, to ten nadmiar śliny wykorzystujemy na plucie. Plucie na drugiego człowieka.
I to niezależnie od tego, czy zrobił coś niewłaściwego, czy nie...
Stagnacja jest w ogóle niewskazana, musi coś się dziać. Działanie w dobrą stronę nie jest wskazane, bo można się narazić złodziejom, zmieniającym prawo i okradającym zgodnie z mocą tego prawa. Uczciwość też jest niewskazana- trzeba kogoś w coś wrobić, plotkować na jego temat, podłożyć mu jakąś świnię, prowokując tym samym innych do spożytkowania nadmiaru śliny.
Niezależnie od sytuacji drugiego człowieka trzeba mu wejść na głowę, tylko po co? Niezależnie od tego, co kto zrobi albo jak żyje- obowiązkiem jest go opluć, ale po co? A nie lepiej zachować ślinę dla siebie? Suchota zmienia niestety głos... Szanuj swoje zdrowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz