czwartek, 22 sierpnia 2013

Wokół tolerancji lekkie zamieszanie cz. 1


1.       Wstęp – definicja tolerancji.
Popatrz i uświadom sobie, jaki dziwny masz wokół siebie świat, parafrazując fragment sztandarowego utworu Czesława Niemena. Nie ma nic za darmo, każdy czegoś chce, każdy czegoś wymaga, potrzebuje. Każdy ma jakiś cel. Zdarzy się taki, który dąży do niego po trupach, wywróci wszystko do góry nogami, byle go osiągnąć. Egoista cholerny… Światłych umysłów, mówiących o tym, co widzą, jest mało – każdemu z nich odcina się głowę i wpycha z powrotem do szeregu marionetek, nie mających większych szans na oddech innym powietrzem. O takich często się mówi, że jątrzą i szerzą herezje. Gdzieś o tym już czytałem…
Bo widzisz…  Mieszają się wartości – nie mam pojęcia, dlaczego. Ich znaczenie stało się takie… użytkowe. Chciałbym tu położyć nacisk na tolerancję, póki co.
Historia mówi całą prawdę. Każda z wartości (głównie tych pozytywnych) to był ETOS, będący autorstwem każdego z ludzkich serc. Tym się żyło, tym się kierowało, liczył się człowiek.
Historia mówi całą prawdę. Teraz każda z wartości jest zepchnięta gdzieś w głąb, a górę wzięły pojęcia przeciwne albo pozornie dobre, noszące płaszcz i parasol nad prawdziwym swym znaczeniem. I stwierdził człowiek, że to jest dobre, bo wiele na tym zyskuje…
To taki ogólny wywód wprowadzający w temat. „Wokół tolerancji lekkie zamieszanie…” To określenie „zamieszanie” ma tu kluczowy sens, ponieważ daje się niestety zauważyć, że mając do czynienia z jakąkolwiek wartością i próbą jej określenia przez nam współczesnych, to… no właśnie… mamy małe zamieszanie. Czyżby ludzie rzeczywiście dostrzegali paradoksy rzeczywistości? Czyżby na tej kanwie dochodzili do wniosku, że bez sensu jest akceptować taki stan rzeczy, a wybierać to, co nam pasuje i co można wykorzystać na swój użytek?
A może po prostu człowiek sam zaczyna wywracać podstawowe pojęcie do góry nogami?
Jak to wygląda w przypadku tolerancji?
Tolerancja (łac. tolerantia – „cierpliwa wytrwałość”; od łac. czasownika tolerare – „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”) – termin stosowany w socjologii, badaniach nad kulturą i religią. W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości społeczeństwa. W okresie reformacji pojęcie to było stosowane w odniesieniu do mniejszości religijnych. Obecnie termin ten obejmuje również tolerancję różnych orientacji seksualnych oraz odmiennych światopoglądów[1].
Tolerancja to także otwarte, obiektywne i szanujące podejście wobec odmiennych od własnych postaw, zachowań i cech drugiego człowieka[2].
Od zawsze wiadomo, że zasada tolerancji jest kontrowersyjna i zmienna, co wskazuje na jej historyczność. Często wiąże się tolerancję z religią – tolerancja religijna.
Tylko, czy owa tolerancja i tak częste powoływanie się na nią nie wpędza nas w swoisty zamęt?

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz